Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 lipca 2014

Cześc tato!

Właśnie obejrzałam ten film. Ostatnio na komediach jakoś się nie śmieje, albo  może żarty są niedostosowane do mojego poziomu? Nieważne. Dobrze spojrzeć na czyjeś życie i  tym samym na swoje z większym dystansem.

Tata.

To słowo...Powinnam napisać ten człowiek. W moim życiu tata, ojciec to dość drażliwy temat. Albo brak tematu? Na tyle, że ciągle mam wrażenie, że patrząc na facetów szukam w nich ojcowskiej miłości. Gorzej jak taką znajduję...Zwykły pocałunek w czółko mnie rozczula jak nie wiem co. Wymagam terapii. Nie ja przyczyniłam się do swojej popieprzonej rodziny, ale ja ponoszę konsekwencje w swoim życiu. Chore.

Tak w ogóle robiłam dziś porządki komputerowe i oto co znalazłam :)


Zastanawiam się, gdzie podziała się tamta dziewczyna. Pełna marzeń, wizji, przyszłości...


Wracając do filmu. Przepiękny, śmieszny, uroczy! Wzruszył mnie masakrycznie, do tego stopnia, że 10 minut po napisach wciąż gapiłam się w okno...Więcej nie napiszę. Na dziś starczy.



sobota, 4 stycznia 2014

Bądź motylem!

Wczoraj udostępniłam Wam przepiękną  Historię Motyla.

Nie chciałam nic pod nią pisać aby nie psuć momentu refleksji, która zazwyczaj pojawia się po takich tekstach. Mam nadzieję , że skorzystaliście :)

Każdy mógł zinterpretować ją inaczej. Odnośnie do sytuacji w której teraz się znajduje, problemów, przeżywanych obecnie zdarzeń.  

Uwielbiam tą  opowieść. Dla mnie jest kwintesencją człowieka i jego rozwoju.

Problemy i trudności, które spotykamy na swojej drodze są po to byśmy stawali się motylem, który o własnych siłach opuści kokon.Nikt za Nas nie przeżyje 'porażek'. One są dla Nas aby być lepszym.

Wierzę w reinkarnację. Fakt, że po jednym życiu następuje kolejne i pewnie dosyć często w zupełnie innych okolicznościach.. Po co? Właśnie dla rozwoju! Abyśmy ciągle się rozwijali, odkrywali coś nowego, zmieniali się, uczyli ciągle czegoś nowego. Aż do momentu gdy osiągniemy nirwanę. Tak ja w to wierzę.

Dlatego choć czasem ciężko przyjąć trudności na klatę, to w końcu udaje się. W końcu "Co Nas nie zabije to Nas wzmocni".  Otóż to! Ja ciągle powtarzam sobie, że klęski przydarzają się, abym była silniejsza.  Więc porażki obracaj w sukces. Po nocy zawsze przychodzi słońce, a po burzy spokój. To też minie. Zawsze mija, prawda?  :)
 Wczoraj w jednej z moich studenckich książek przeczytałam fajne zdanie: 


Sposób, w jaki człowiek doświadcza klęski,
rozstrzyga o tym, kim się staje.

Nie życzę Wam porażek

Życzę Wam siły! :)


sobota, 21 grudnia 2013

Na święta..

...prezenty! 

Co prawda nie bezpośrednio, ale przekazuję tą "dobrą" nowinę dalej ;)


Jeden z moich 'mistrzów' nie tylko w branży coachingu, ale również życia  jest Maciej Bennewicz. Wspominałam kiedyś o nim na blogu. 
Prowadzi on 'bardzo niebezpiecznego' bloga :) Ujęłam to w cudzysłowie , gdyż jego teksty są dosyć specyficzne w tym sensie, że zmieniają nasze myślenie, ba każą zacząć myśleć! Uwielbiam te momenty gdy nagle dotykam czegoś nowego, gdy przesuwa się moje pole widzenia rzeczywistości. Odkrywam świat na nowo. Polecam:





Pan Maciej z okazji Świąt, dzieli się prezentami coachingowymi. Dziś pojawił się pierwszy. Zachęcam do przeczytania i wykonania ćwiczenia. Święta to taki czas, że pomimo tego całego zgiełku warto zwolnić i dać sobie luksus chwili dla siebie. Szczególnie wtedy!


Jutro i w poniedziałek ( 22 i 23 grudnia) pojawią się kolejne 'coachingowe prezenty', myślę , że warto z nich skorzystać



"Twórz świat, do którego inni zechcą przynależeć, choćby przez chwilę"


Miłego wieczoru!

niedziela, 8 grudnia 2013

Spotkanie z Ewą Chodakowską





24 listopada Ewa Chodakowska odwiedziła Katowice w ramach promocji książki.
Spotkanie odbyło się w Silesia City Centre. Przybyłam na miejsce 40 minut przed czasem i...znalazłam ostatnie miejsce do siedzenia.

Pierwsze zaskoczenie: Ewa jest niższa ode mnie!!! ( mam 171m ) . Na filmikach wydaje się być wysoka, ale jednak. Napoleon tez wzrostem nie grzeszył :)

Drugie zaskoczenie: Jaka z niej przytulanka! :) Przytulała każdego. Z każdym chwilkę porozmawiała. Na swoje 5 min z nią czekałam ok. 1,5 godziny. I dobrze , bo gdybym szła na początku pewnie wylałabym jej wszystkie swoje łzy...Ewa wzbudza coś takiego , że masz ochotę się wypłakać i opowiedzieć całe swoje życie. Kilka osób płakało.
Ewa emanuje pozytywną energią. To czuć :)








Puzel był z nią. Trochę zaczęłam mu współczuć , bo żyje jakby w cieniu Ewy, ale widać nie przeszkadzało mu to. Ewka powiedziała: " Przytulajcie Puzla:) " To przytuliłam, żeby mu smutno nie było :)





Nie wiem jak Wy, ale ja swoją przygodę ze 'sportem' zaczęłam dzięki Ewce i to jak wyglądam i jaka jestem dziś to przemiana która dokonywała się we mnie podczas ćwiczeń. Dzięki niej zaczęłam biegać, chudnąć i czuć się lepiej sama ze sobą. Tyle i aż tyle.


10 maja będzie trening z nią , Puzlem , Tomkiem Choińskim w Katowicach.  Ja będę a Wy? :)


Zostawiam Was na koniec z niezwykle motywacyjnym filmikiem nagranym przez Ewkę. Ja ryczałam.







piątek, 6 grudnia 2013

Zapraszam!

Już dziś BEZPŁATNE szkolenie online Pawła Mroza. Miała przyjemność być na jego szkoleniu i to jest niesamowity człowiek. Pełen energii, pasji do tego co robi i profesjonalizmu. 
Dziś o 20.00 będzie mówił o budowaniu kariery.  Co więcej jest to również akcja charytatywna, więc zyskując wiedze możemy przyczynic sie do pomocy!
 
Przekazujcie dalej!
 
 
 
 




 

czwartek, 15 sierpnia 2013

Mrożek

Smutną wiadomość usłyszałam dziś w radiowych wiadomościach..

Magazyn Coaching zamieścił piękny fragment napisany przez Stanisława Mrożka, przeczytajcie:


"Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby go na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością, żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny? Dwa takie same kamienie."


Sławomir Mrożek [*]


Moje życie, byłam i ciągle jeszcze czuję, że jestem wędrowcem..Ciągłe wątpliwości czy aby wybrałam dobrze, czy nie lepiej siedzieć w bezpiecznym kącie cicho i w ogóle nie pragnąc...Myślę, że każdy z nas jest takim wędrowcem. Wędrujemy przez życie. Niektórzy sami wytyczają sobie szlak, czasem podążają za czyimś. Ale ciągle idziemy naprzód. I to jest najważniejsze :)

czwartek, 6 czerwca 2013

Dare

Znajoma wysłała mi linka do tego filmiku. I muszę przyznać  , że jest fenomenalny! 









Jak często zdarza się nam brak odwagi? 
Jak często się boimy?
 Co strach wnosi do naszego życia? 



Marek Kamiński napisał na Twiterze :Spróbować - to podstawowa sprawa. Sama próba jest już wartością, a nie dopiero osiągnięcie celu. Nawet jeśli nam się nie uda, będziemy mogli powiedzieć sobie: przynajmniej spróbowałem.